fot. Materiały prasowe / Oscar De La Hoya

Kilkanaście dni temu informowaliśmy o tym, że wielokrotny mistrz świata w sześciu kategoriach wagowych, złoty medalista Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie – Oscar De La Hoya (39-6) powraca do zawodowego ringu… w wieku 47 lat!

O skandalach z jego udziałem było głośno na całym świecie, a to wszystko przez alkohol, narkotyki i seks afery. Szef organizacji UFC – Dana White skomentował kilka dni temu powrót De La Hoyi następująco – „Kokaina nie jest tania”.

Ostatnią walkę De La Hoya stoczył uwaga – w 2008 roku z Manny Pacquiao. Przegrał, a cztery miesiące później zakończył swoją karierę. Przez lata prowadził imprezowy tryb życia, narkotyki, alkohol, kobiety – to wszystko w pewnym momencie doprowadziło go nawet do rozważania na temat próby samobójczej.

Podczas swojej 16-letniej kariery zawodowej De La Hoya walczył z kilkoma wielkimi bokserami w tym z Floydem Mayweatherem Jr., Mannym Pacquiao, Bernardem Hopkinsem, Shanem Mosleyem, Hektorem Camacho i Julio Cesarem Chavezem.

Po wygranej i zdobyciu złotego medalu na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku, bokser zaczął rywalizować jako zawodowiec w sześciu różnych kategoriach wagowych.

Powrót do boksu w wieku 47 lat dodaje nieprawdopodobny rozdział do jego niesamowitej historii.

De La Hoya zadebiutował 23 listopada 1992 roku. Szybko zyskał sławę w świecie boksu, wygrywając swoje pierwsze 31 walk – 25 przez nokaut.

W 1995 roku Ring Magazine nazwał 22-letniego Oscara De La Hoye fenomenem Fighter of the Year.

W 1999 roku De La Hoya wziął udział w wielkiej walce. Zmierzył się z Felixem Trindadem (43-3). Obaj pięściarze byli niepokonani. Walka ta ustanowiła wielki rekord w sprzedaży pay-per-view. Wykupiono ponad 1.4 miliona PPV w HBO. Ta sprzedaż przyniosła zawodnikom łącznie 30 milionów funtów zysku!

Oscar De La Hoya przegrał przez decyzję sędziowską i musiał zanotować pierwszą porażkę w swojej karierze.

De La Hoya ponownie pobił rekordy sprzedaży pay-per-view w 2007 roku dzięki swojej mega walce z Mayweatherem, ustanawiając nowy rekord – 2.4 miliona sprzedanych PPV.

Walka wygenerowała ponad 100 milionów funtów dochodu.

fot. Floyd Mayweather po walce z Oscarem De La Hoya

Ostatecznie Mayweather wygrał przez niejednogłośną decyzję, zdobywając tytuł WBC wagi półciężkiej.

De La Hoya zabrał do domu 40 milionów funtów z walki.

W 2008 roku zawalczył z Manny Pacquiao w MGM Grand Garden Arena w Las Vegas. De La Hoya został zdemolowany przez Pacquiao. Cztery miesiące po walce ogłosił koniec kariery.

fot. Oscar De La Hoya w walce z Manny Pacquiao / mat. prasowe

Pomimo swojego sukcesu życie Oscara De La Hoya nie wyglądało zawsze kolorowo. Zawodnik rozważał nawet popełnienie samobójstwa!

W październiku 1997 roku zaczął spotykać się z Shanną Moakler, byłą Miss USA. Para ogłosiła zaręczyny już rok później. Moakler w 1999 roku urodziła bokserowi córkę – Atianę Cecilię De La Hoya.

Niespodziewanie we wrześniu 2000 roku zaręczyny zostały zerwane przez byłą Miss USA. Moakler opiekowała się córką w domu, oglądając rozdanie nagród Latin Grammy. Na imprezie obecny był Oscar De La Hoya, który pojawił się z inną kobietą na tym wydarzeniu. Wszystko widziała narzeczona boksera.

Dwa miesiące później Moakler wniosła przeciwko bokserowi pozew do sądu o wartości 46 milionów funtów. Portal New York Post podaje, że była to połowa majątku De La Hoyi w tamtym czasie.

Moakler twierdziła, że bokser był alkoholikiem i znęcał się nad nią i ich córką.

5 października 2001 roku De La Hoya poślubił portorykańską piosenkarkę i aktorkę Millie Corretjer.

Pięściarz sam nie ukrywał tego, że ma problemy z uzależnieniem.

„Były narkotyki, moim ulubionym narkotykiem była kokaina i alkohol. Kokaina była świeża, ostatnie dwa lata, ostatnie dwa i pół roku, a ja bardziej polegałem na alkoholu niż na kokainie.

Przez lata jego uzależnienia wiele modelek twierdziło, że brały udział w imprezach seksualnych z bokserem, zakrapianych alkoholem i narkotykami.

W listopadzie 2007 roku wyciekły zdjęcia przedstawiające boksera ubranego w kabaretki, damską bieliznę, buty na wysokim obcasie i rękawice bokserskie.

Bokser twierdził, że zdjęcia były fałszywe, ale później pojawiły się potwierdzone informacje, że zapłacił rosyjskiej modelce Milanie Dravnel 15 milionów funtów, aby kupić jej milczenie.

fot. Oscar De La Hoya / mat. prasowe

Inna modelka, Angelica Marie Cecora, powiedziała New York Post, że była również zaangażowana w seks i „narkotykowe party” ze sportowcem.

To było bardziej perwersyjne. Robiliśmy razem rzeczy, które nawet nie wiem, jak wyjaśnić”- powiedziała kobieta.

Po latach zaprzeczania autentyczności zdjęć 47-latek przyznał niedawno w rozmowie z Univision, że zdjęcia są prawdziwe mówiąc, że zmagał się wówczas z narkotykami i alkoholem.

Powiem ci, tak, tak, to byłem ja (na tych zdjęciach). Jestem teraz zmęczony kłamaniem, okłamywaniem publiczności i okłamywaniem samego siebie”- powiedział.

19 sierpnia 2020 roku były mistrz świata zaszokował świat boksu, gdy ogłosił, że wznawia karierę.

Plotki są prawdziwe i mam zamiar rozpocząć sparingi w ciągu następnych [kilku] tygodni. To prawdziwa walka. Brakuje mi bycia na ringu. Kocham boks. Boks jest tym, co dało mi wszystko, co mam dzisiaj i po prostu za tym tęsknię”- powiedział De La Hoya dla portalu ESPN.

„Słuchaj, minęło dużo czasu, tak. Muszę się upewnić, że moja kondycja jest doskonała, moje zdrowie jest dobre. I to nastąpi w ciągu najbliższych kilku tygodni. Więc zobaczymy. ”

De La Hoya powiedział, że wszyscy aktualnie walczą dla pieniędzy. On jak sam mówi – będzie walczył o chwałę.

Wszyscy ci wojownicy nie są na takim poziomie, na jakim ja byłem 15, 20 lat temu, wszyscy ci wojownicy żądają tak wielu pieniędzy, wszyscy ci wojownicy domagają się księżyca” – powiedział.

Ci faceci robią to tylko dla pieniędzy, to będzie duża różnica. Będę walczył o chwałę, a ci faceci walczą tylko o pieniądze. Ta chwała zawsze zwycięży” – powiedział De La Hoya.

Dwa tygodnie temu dodał nagranie z treningu.

View this post on Instagram

Fighting for glory 🥊

A post shared by Oscar De La Hoya (@oscardelahoya) on

Według boksera, czas najwyższy powrócić do formy i wielkich walk!

De La Hoya zapowiada, że nie chce żadnych walk na przetarcie. Chce dużych nazwisk.

Źródło: The Sun Sport

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj