Sean Strickland i Jake Paul skonfliktowani! Youtuber chce walki. Były mistrz UFC srogo się odpalił!

sean strickland i jake paul skonfliktowani
fot. UFC youtube screenshot, Paul instagram screenshot
Opublikowane 10 lutego 2024, 12:39
przez Przemek Krautz
2
0
Brak komentarzy

Pewnie mało kto spodziewał się, że te dwa nazwiska znajdą się na kursie kolizyjnym. W ostatnich dniach Sean Strickland i Jake Paul mocno się zwyzywali.

Wszystko zaczęło się od bokserskiego sparingu Seana Stricklanda ze Sneako. Były mistrz UFC przyjął wyzwanie streamera, który chciał się sprawdzić w klatce ze Stricklandem. Jak można się było spodziewać Sean złoił skórę Sneako.

Do sieci trafiły nagrania z tego sparingu i wiele osób podkreślało, że były mistrz UFC niepotrzebnie atakował Sneako po tym jak jego narożnik rzucił ręcznik do klatki, poddając swojego zawodnika.

Do sytuacji szybko odniósł się Jake Paul, influencer który rozpoczął karierę bokserską i ma już na koncie dziewięć zawodowych pojedynków. Paul zwyzywał Stricklanda i szybko zaoferował mu walkę sparingową w Puerto Rico sugerując, że może zapłacić Seanowi milion dolarów.

Sean Strickland to żałosne, że próbowałeś go załatwić w ten sposób. Nie mogłeś nawet posłać na deski kogoś kto nie ma żadnego doświadczenia. Jesteś okropnym bokserem, który wybiera tylko niedoświadczonych rywali.

Załatwię ci lot do Puerto Rico, możemy nagrać nasz sparing. Jeśli wygrasz dam ci milion dolarów, a to połowa twej wartości. Jeśli przegrasz to będziesz musiał sobie wytatuować napis Betr (bukmacher) na ciele. Wyślij mi wiadomość, chociaż pewnie jesteś jak Paddy, też znajdziesz wymówkę i się wymigasz.

Na odpowiedź Stricklanda nie trzeba było długo czekać. Były mistrz UFC srogo się odpalił i dosłownie zmiażdżył słownym atakiem Jake’a Paula.

Przegrałeś z bokserem na pół etatu, haha nie zapominaj o tym! Szczerze mówiąc, Jake Paul jest pie**olonym żartem. Boksujesz z małymi emerytowanymi zawodnikami MMA i sprzedajesz słodzone napoje dzieciakom. Gdyby to było legalne to odebrałbym ci życie z uśmiechem na twarzy. Czy jest jakieś miejsce na ziemi, w którym mógłbym go za***ć i nie trafić za kratki?

Sean Strickland kontynuował słowną kanonadę nawiązując do tego, że nie zależy mu na blasku fleszy i zasięgach, ale chętnie wybije Paulowi sport z głowy. Były mistrz UFC zaproponował walkę na pustyni.

Jake mam dla ciebie lepszą ofertę. Pieniądze szczęścia nie dają, ty masz ich wiele, a wciąż jesteś p*zdą. Spotkajmy się na pustyni, bez kamer, tylko ty i ja. To sprawi, że ja będę szczęśliwy. Bez instagrama, lajków i tych całych gierek. Chcę tylko ciebie.

Marzę byśmy wrócili do czasów kiedy tacy gówniani ludzie mogli po prostu zginąć. Założyciele naszego kraju dawno zamo**owali by tego skur*ela legalnie. A my musimy w dzisiejszych czasach słuchać jego gadki na twitterze.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
2
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO