Wtorek, 6 Października, 2026

Aspinall uważa, że powinien być niekwestionowanym mistrzem! „Czy ktoś pyta się jeszcze o Jonesa i Stipe?”

fot. YouTube
Opublikowane 18 listopada 2023, 12:55
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Jeden komentarz

Tom Aspinall uważa, że UFC powinno pozbawić tytułu Jona Jonesa. Anglik twierdzi, że to on jest prawowitym mistrzem wagi ciężkiej.

W ubiegłym tygodniu odbyła się gala UFC 295, na której doszło do dwóch pojedynków mistrzowskich. W walce wieczoru Jiri Prochazka przegrał z Alexem Pereirą. Wcześniej zaś mający polskie korzenie Tom Aspinall szybko rozprawił się z Sergeiem Pavlovichem.

Brytyjczyk tym samym został nowym tymczasowym mistrzem dywizji ciężkiej. Pierwotny plan UFC zakładał, że main eventem gali w Madison Square Garden będzie pojedynek o pełnoprawny tytuł, Jones vs Miocic. Niestety „Bones” doznał kontuzji, która wyeliminowała go z wydarzenia.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Zdaniem Aspinalla, Jon Jones nie powinien być mistrzem. W rozmowie z Michaelem Bispingiem Tom stwierdził, że to on jest prawowitym championem.

– Szczerze mówiąc uważam, że powinni pozbawić go tytułu, bo inni w przypadku takich urazów tracą pas. Nie rozumiem, dlaczego wciąż jest mistrzem. Nie rozumiem. Myślę, że to ja powinienem być teraz niekwestionowanym championem.

– Ciężko to powiedzieć, żeby nie zabrzmieć niegrzecznie, ale czy ktoś pyta się jeszcze o Jona Jonesa i Stipe? Dlaczego mamy historyczną walkę, a oni żyją na innych zasadach? Czymże jest ta walka, ostatnią w karierze o pas? Chcę walczyć ze Stipe, a potem z Jonem Jonesem. Myślę, że inne kwestei są zbędne. Przestańcie go chronić. Zdejmijcie parasol ochronny ze waszego chłopczyka. Jak doznał kontuzji, odsuńcie go na bok i dajcie mi walczyć ze Stipe.

Miocic nie został kilkukrotnie wspomniany przez Aspinalla bez przyczyny. Tom uważa, że to on powinien zmierzyć się z najlepszym mistrzem królewskiej kategorii w historii UFC.

– Ten pociąg odjechał, nie ma co robić tej walki. Macie nowego mistrza w dywizji – mnie. Jest Stipe, który do czasu powrotu Jona Jonesa będzie miał jedną walkę w przeciągu czterech lat. Został w niej znokautowany, a teraz ma walczyć z Jonesem, który wraca po poważnej kontuzji, a do tego – walczył raz w przeciągu trzech lat.

– Kogo za kilka lat ta walka będzie obchodziła? Ruszmy dalej. Jestem mistrzem. Jak Stipe jest dostępny, może z nim walczyć. A jak go pokonam, to zmierzę się z Jonem Jonesem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback
Tymczasowy mistrz UFC spróbuje swoich sił w innym sporcie? „Jeśli się zgodzą, jestem chętny” – FanSportu.pl – MMA , Boks, najnowsze wiadomości z świata sportu.
2 lat temu

[…] koronę królewskiej kategorii wagowej. On sam uważa powinien być pełnoprawnym championem, a Jon Jones nie powinien zostać pozbawiony tytułu. Tak, czy owak Aspinall chce pozostać […]

Najnowsze na youtube